Po śmierci Straussa
archiwizacja dokumentów | |
Jeszcze następnej po śmierci Straussa generacji wiedeńczyków wydawała się Adela idealną żoną artysty, która rozumnie, serdecznie i z łagodną wytrwałością doprowadziła mistrza do jego ostatecznej wielkości — jeśli zaś nazywano ją Cosimą w takcie na trzy czwarte, krył się za tą lekką drwiną wyraz szczerego i pełnego dumy podziwu. Czy wpływ jej na Straussa i na całą operetkę był istotnie tak bardzo pozytywny, wydaje się wątpliwe, gdy spojrzeć na te sprawy z perspektywy historii. Wraz z zalegalizowaniem ich związku młoda kobieta z zacisza niedostrzegalnej, prostej mieszczańskiej egzystencji weszła w pełen blasku świat wielkiej socjety. Wrodzona chłonność umysłu umożliwiła jej natychmiastowe rozpoznanie własnych braków. Dążąc we wzruszający sposób ku temu, by więcej rozumieć, jęła studiować teorię i historię muzyki, przy czym nieświadomie odkryła także ograniczoność twórczych możliwości Straussa i starała się je rozwijać i podnosić. Zaraziła Straussa bakcylem opery; ze słuchaczki stała się doradczynią, a w końcu objęła kierowniczą rolę. I tak doszło do tego — pisze podziwiający ją librecista Barona cygańskiego, Ignacy Schnitzer — iż istotnie zasięgał jej rady, gdy takiej potrzebował, uważając, że może polegać na zasadach udzielania pozyczki na dowod jej guście i ocenie. I pod tym względem z osobistych przeżyć czerpałem obserwacje, niejeden raz bowiem mistrz Jan podczas naszej współpracy prosił swoją żonę o ocenę i sądził, że nie może mi zrobić większego komplementu pod adresem tekstu jakiejś piosenki jak twierdząc, że spodobał się on «takze Adeli»...
SUNPAGE tworzenie stron www | motopompy | generatory