Jaka była muzyczna domena Hillera
List motywacyjny | psycholog warszawa | mieszkania w Szczytnie
Domeną Hillera była pieśń, lecz dość miał wyobraźni, by rozszerzyć jej formy i uczynić ją w ten sposób nieocenionym narzędziem dramatycznej charakterystyki. Współpraca obu zaczęła się od krotochwili Der Teujel ist los, trwała dalej poprzez Lottchen ara Hofe i Die Liebe auf dem Lande, a szczyt swój osiągnęła w najpopularniejszej aż do Wolnego strzelca operze niemieckiej Die Jagd, sztuce muzycznej, w której zakończeniu przebrany król karze winnych, nagradza prawych i łączy zakochanych. W tym samym czasie co Hiller, działał w Berlinie z Czech pochodzący Georg Benda (1722—1795), który zasłużył także na wzmiankę w naszej kronice nie tyle z racji autorstwa paru singspielów, napisanych pod widocznym wpływem Hillera i Weissego, ile dzięki temu, iż wprowadził dramatyczno-muzyczny środek, bez którego trudno wyobrazić sobie operetkę — mianowicie melodramat. Wprawdzie już Rousseau na krótko przed nim wskazał w lirycznej scenie Pygmalion, iż muzyczna sztuka może toczyć się również bez śpiewu, lecz zasługą Bendy jest skuteczne wysnucie z tej idei ostatecznych konsekwencji. W Ariadnie na Naxos i Medei stworzył on aż do dziś istniejące, a dramatycznie jakże użyteczne połączenie słowa mówionego z towarzyszącą muzyką, które pozwoliły uzyskać pozyczki bez biku i osiągnąć naturalne efekty w scenie więziennej z Fidelia, scenie w wilczym jarze w Wolnym strzelcu, w igraszkach elfów ze Snu nocy letniej Mendelssohna, a także w scenie z trzeciego aktu Zemsty nietoperza, wreszcie w tysiącznych filmowych ilustracjach muzycznych. Sukces Die Jagd spowodował istny zalew singspielów, pomagając jednocześnie wybić się utalentowanym kompozytorom, jak Christian Gottlob Neefe (1748—1798), Johann André (1741—1799) czy Johann Friedrich Reichardt (1752—1814).
garaże | prepaid phone cards | payroll